"Kamień zafalował niczym woda i popłynął, tworząc zagłębienie długości ciała, otoczone sięgającymi pasa ścianami z mokrej gliny. Pochowali starca w kamiennej krypcie, wraz z laską i mieczem.[...] Kamienne ściany złączyły się nad nieruchomą twarzą starca i popłynęły w górę, tworząc czworokątną iglicę.[...] Potem pochylił głowę, w milczeniu opłakując towarzysza. Stał tak, niczym żywy posąg, aż do wieczora, gdy zgasło światło dnia."
" Piasek zamigotał niczym pozłocona rosa i stał się przejrzysty, ląśniący. Patrzył w zachwycie jak przez powierzchnię grobowca przebiegają żyłki białego diamentu, snując bezceną, misterną sieć. Na ziem wokół nich zatańczyly drobne cienie oraz wielobarwne tęcze, migoczące i falujące.[...] Kamienne rzeźbione malzoleum stało się teraz bezcenną kryptą. Pod diamentową płytą widzieli wyraźnie nietknięte jego oblicze. Spojrzał tęsknie na starego człowieka, który wyglądał jakby drzemał[...]"
Anka, jakiś dłuższy czas temu. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komć?:)